Między drugim a czwartym września, mieszkańcy Łodzi mieli okazję uczestniczyć w VIII Jarmarku Wojewódzkim, organizowanym przez Urząd Marszałkowski. W tym czasie najdłuższa i najładniejsza łódzka ulica, Piotrkowska, kusiła spacerowiczów całym nagromadzeniem tego, co związane z folklorem wsi naszego województwa. Nie zabrakło kiermaszów sztuki ludowej oraz regionalnych potraw, proponowanych przez gospodynie reprezentujące poszczególne gminy i wsie.
Program Jarmarku obejmował także liczne konkursy i koncerty, które przyciągnęły ogromną publiczność. Zagrały znane łódzkie zespoły, takie jak: Coma i L.Stadt, a pierwszy dzień obchodów uświetnił swoim występem Grzegorz Turnau. Wraz z nim zaśpiewali: Basia Gąsienica Giewont, Dorota Miśkiewicz, Andrzej Sikorowski, Stanisław Soyka, Zbigniew Wodecki i Zbigniew Zamachowski.
Przechadzając się ulicą Piotrkowską podczas Jarmarku, trudno było przeoczyć stoiska wystawione przez gminy Powiatu Tomaszowskiego. Wszystkie przygotowane zostały z dużym zaangażowanie, co od razu rzucało się w oczy. Panie z poszczególnych gmin naszego powiatu, ubrane w stroje ludowe, zachęcały przechodniów do skosztowania regionalnych potraw. Jak zgodnie twierdziły, każdej z gmin towarzyszył na Jarmarku wójt, wspierając przy tym wystawiane przez daną gminę stoisko.
Wśród spacerowiczów można było spotkać znane osobistości: przedstawicieli władz samorządowych, posłów na Sejm RP, dyrektorów ośrodków kultury, przedstawicieli ogólnopolskich mediów.
Jednak tak kolorowo i beztrosko Jarmark wyglądał głównie z perspektywy przechodniów. Ci, którzy zajmowali się przygotowaniem stoisk i ich obsługą, nie mogli w pełni cieszyć się urokami imprezy. Choć wszystkie Panie były bardzo zadowolone z uroczystości, przyznały też, że był to dla nich spory wysiłek, wymagający dużego wkładu pracy. Za każdym stoiskiem przez cały czas trwania Jarmarku gospodynie odgrzewały potrawy: pierogi, placki ziemniaczane, barszczyk, naleśniki. A gdy wieczorem spacerowicze kierowali się już w stronę sceny przy ul. Piłsudskiego, one dopiero zabierały się za porządkowanie stoiska. Niemniej jednak, niepowtarzalna i zachwycająca atmosfera Jarmarku, była wynagrodzeniem za wszystkie trudy, jakich wymagało jego przygotowanie. Trzeba więc cierpliwie czekać. aż za rok na Piotrkowskiej znów się spotkamy.






































