Mróz nie odpuszcza, i tak samo wytrwałe są tomaszowskie Morsy z Klubu Sportowego „Amber”. W niedzielę, 20 grudnia 2009 roku, było minus 13 stopni. Woda w Pilicy miała minus 1 stopień. Rzeka nie była cała zamarznięta, ale kawałki lodu pływały w wodzie.
Nasze Morsy, jak co niedziela, stawiły się w komplecie, i po krótkiej rozgrzewce wskoczyły do lodowatej wody.
Po kąpieli wszyscy natarli się śniegiem i rozpoczęli zabawę w śnieżki.
Zdziwionych gapiów ubranych w kurtki, szaliki, czapki i rękawiczki, jak zwykle nie brakowało.






































