close
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź na stronę startową Herb Powiatu Tomaszowskiego

Wyszukiwarka
Nowa premiera Teatru TRZCINA.

W piątek, 15 marca 2013 roku, w sali Społeczności Chrześcijańskiej ToMy w Tomaszowie Mazowieckim, odbyła się premiera sztuki zatytułowanej „Bajka meksykańska o Miłości i Szaleństwie”. Autorką scenariusza i reżyserem widowiska była Karina Góra, a wystąpił Teatr „Trzcina” działający przy Stowarzyszeniu Inicjatyw Kulturalnych „Trzcina”, którego prezesem jest Barbara Przybysz – menedżer Teatru.
Teatr istnieje już pięć lat. Nowy nabór odbył się jesienią 2012 i od tego czasu grupa działa w składzie: Aleksandra Puszczykowska, Martyna Romańska, Bartek Dębiec, Iza Wójciak, Janek Krawczyk, Zuzanna Czajka, Kinga Majewska, Marlena Burian, Weronika Bojdo, Wiktor Węgliński, Weronika Jaśkiewicz, Ada Rumińska, Kinga Siemiątkowska i Tomasz Dobski, dźwięk -  Kuba Puszczykowski, światło - Paweł Zając.
Są to uczniowie II Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Żeromskiego i I Liceum Ogólnokształcącego im. Jarosława Dąbrowskiego w Tomaszowie. Aktorzy, to w większości uczniowie pierwszych klas, jednak bardzo zdolni i pracowici, ogarnięci pasją i miłością do tworzenia teatru. Kochają to co robią, pragną odnieść sukces i udaje im się to.
Teatr „Trzcina” zakwalifikował się do udziału w kilku ogólnopolskich festiwalach. Już za dwa tygodnie, 11 kwietnia zespół weźmie  udział w Ogólnopolskich Konfrontacjach Teatrów Młodzieżowych Konfrontacje 2013 w Centrum Kultury Młodych w Łodzi. Kolejny Festiwal, „Kocioł Teatralny” w Andrychowie, do którego grupa zakwalifikowała się, odbędzie się pod koniec kwietnia. Opiekunki zespołu: Karina Góra i Barbara Przybysz z zadowoleniem przyjmują wiadomości, że Teatr Trzcina odnosi takie sukcesy, jednakże też trochę z obawą. Brakuje finansów na te wyjazdy i na to, by Teatr mógł się rozwijać. Dlatego proszą ewentualnych sponsorów o pomoc finansową, zarazem dziękują tym wszystkim, którzy do tej pory pomagali i pomagają. Szczególne podziękowania składają na ręce starosty Powiatu Tomaszowskiego – Piotra Kagankiewicza i Katarzyny Banaszczak – naczelnik Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu Starostwa. Dziękują prezydentowi Tomaszowa – Rafałowi Zagozdonowi i Wydziałowi Kultury Urzędu Miasta za wsparcie, Społeczności ToMy i Fundacji PROeM za udostępnianie sali na występy i próby, Firmie KUMART i Firmie JOKA.  Zwracają się z prośbą do tych, którzy chcieliby w jakikolwiek sposób wesprzeć Teatr i Stowarzyszenie Trzcina.
Dużym zainteresowaniem cieszył się występ. Najwyraźniej sala ToMy okazała się za mała i mimo dostawianych krzeseł wiele osób oglądało spektakl na stojąco. Przybyli rodzice i przyjaciele aktorów. Teatr „Trzcina” z każdym dniem, z każdą kolejną premierą zdobywa coraz to nowych fanów. Gromkie brawa świadczyły o tym , jak bardzo widzom spektakl podobał się.

 


Bajka meksykańska o Miłości i Szaleństwie.

   Powiadają, że pewnego razu spotkały się na Ziemi wszystkie uczucia i cechy ludzkich istot.
        Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnęło po raz trzeci, Szaleństwo, jak zwykle obłędnie dzikie, zaproponowało:
- Pobawmy się w chowanego!
         Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosła tylko lekko brwi, a Ciekawość, nie mogąc się powstrzymać, spytała z typowym dla siebie zainteresowaniem:
- W chowanego? A co to takiego?
- To zabawa - wyjaśniło żywo Szaleństwo - polegająca na tym, iż ja zakryję sobie oczy i powolutku zacznę liczyć do miliona. W międzyczasie wy wszyscy dobrze się schowacie, a gdy skończę liczyć, moim zadaniem będzie was odnaleźć. Pierwsze z was, na którego kryjówkę trafię, zajmie moje miejsce w następnej kolejce.
Podekscytowany Entuzjazm zaczął tańczyć w towarzystwie Euforii, Radość podskakiwała tak wesolutko, iż udało się jej przekonać do gry Wątpliwość, a nawet Apatię, której przecież nigdy niczym nie dało się zainteresować.
         Jednakże nie wszyscy chcieli się przyłączyć. Prawda wolała się nie chować, w końcu i tak zawsze ją odkrywano. Duma stwierdziła, że zabawa jest głupia, ale tak naprawdę w głębi duszy gryzło ją, iż pomysł wyszedł od kogo innego. Tchórzostwo z kolei nie chciało ryzykować.
- Raz, dwa, trzy - zaczęło liczyć Szaleństwo.
         Najszybciej schowało się Lenistwo, osuwając się za pierwszy lepszy napotkany kamień. Wiara pofrunęła do nieba, a Zazdrość ukryła się w cieniu Triumfu, który z kolei wspiął się o własnych siłach hen! Na sam szczyt najwyższego drzewa. Wspaniałomyślność długo nie mogła znaleźć dla siebie odpowiedniego miejsca, gdyż wszystkie kryjówki wydawały się jej idealne dla przyjaciół: krystalicznie czyste jezioro było wymarzonym miejscem dla Piękności, dziupla - w sam raz dla Nieśmiałości, motyle skrzydła stworzono dla Zmysłowości, powiew wiatru okazał się natomiast najlepszy dla Wolności. W końcu Wspaniałomyślność schowała się za promyczkiem słońca.
         Z kolei Egoizm znalazł sobie, jak sądził, wspaniałe miejsce: wygodne i przewiewne, a co najważniejsze - przeznaczone tylko, tylko dla niego. Kłamstwo schowało się na dnie oceanów, a może skłamało i tak naprawdę ukryło się za tęczą? Pasja i Pożądanie w porywie gorących uczuć wskoczyli w sam środek wulkanu. Niestety wyleciało mi z pamięci, gdzie skryło się Zapomnienie, lecz to przecież mało ważne.
         Gdy Szaleństwo liczyło dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć Miłość jeszcze nie zdołała znaleźć sobie odpowiedniego miejsca. W ostatniej chwili odkryła jednak zagajnik dzikich róż i schowała się wśród ich krzaczków.
- Milion - krzyknęło na końcu Szaleństwo i dziarsko zabrało się do szukania. Od razu, rzecz jasna, odnalazło schowane parę kroków dalej Lenistwo. Chwilę potem usłyszało Wiarę rozmawiającą w niebie z Panem Bogiem. W ryku wulkanów wyczuło natomiast obecność Pasji i pożądania. Następnie, przez przypadek, odnalazło Zazdrość, co szybko doprowadziło je do kryjówki Triumfu. Egoizmu nie trzeba było wcale szukać, gdyż jak z procy wyleciał ze swej kryjówki, kiedy okazało się, iż wpakował się w sam środek gniazda dzikich os.
         Trochę zmęczone szukaniem Szaleństwo przysiadło na chwilę nad stawkiem i w ten sposób znalazło Piękność. Jeszcze łatwiejsze okazało się odnalezienie Wątpliwości, która, niestety, nie potrafiła się zdecydować, z której strony płotu najlepiej się ukryć.
         W ten sposób wszyscy zostali znalezieni: talent wśród świeżych ziół, Smutek - w przepastnej jaskini, a Zapomnienie... cóż, już dawno zapomniało, iż bawi się w chowanego.
         Do znalezienia pozostała tylko Miłość. Szaleństwo zaglądało za każde drzewko, sprawdzało w każdym strumyczku, a nawet na szczytach gór i już, już miało się poddać, gdy odkryło niewielki różany zagajnik. Patykiem zaczęło odgarniać gałązki... Wtem wszyscy usłyszeli przeraźliwy okrzyk bólu. Stało się prawdziwe nieszczęście! Różane kolce zraniły Miłość w oczy. Szaleństwu zrobiło się niezmiernie przykro, zaczęło prosić, błagać o przebaczenie, aż w końcu poprzysięgło zostać przewodnikiem ślepej z jego winy przyjaciółki. I to właśnie od tamtej pory, od czasu, gdy po raz pierwszy bawiono się na Ziemi w chowanego, Miłość jest ślepa i zawsze towarzyszy jej Szaleństwo.
Tekst „Bajki meksykańskiej o Miłości i Szaleństwie” z:„Gazety Studenckiej” nr 5 z 14  lutego 2000

TELEFONY: CENTRALA (+48) [44] 724 21 27         SEKRETARIAT STAROSTY (+48) [44] 724 59 10          FAX (+48) [44] 724 29 15   lub   [44] 724 65 95

licznik odwiedzin: 2501601
Gości online: 1