W piątek, 23 sierpnia 2013 roku, Skansen Rzeki Pilicy Tomaszowie Mazowieckim zyskał nowy eksponat, który wzbogaci wystawę plenerową zatytułowaną „Fortyfikacje linii Pilicy”.
Jest to schron żelbetowy dla jednego wartownika, w którym mógł schronić się np. w czasie nalotu, bombardowania, ostrzału artyleryjskiego, ale też przed śniegiem i deszczem. Niemcy w czasie II Wojny Światowej wybudowali wiele takich obiektów szczególnie na stacjach kolejowych i zakładach przemysłowych. Wartownik w pozycji stojącej mógł przeczekać trudną
sytuację. Schron posiadał z każdej strony szczeliny obserwacyjne. Jego niemiecka nazwa, to einmannbunker. Bunkier, który znajduje się w Skansenie pochodzi ze stacji Łódź Widzew. Stacja kolejowa w Łodzi była przebudowywana i pięć znajdujących się tam schronów miało być zniszczonych, jako nikomu niepotrzebne. Zauważył je Juliusz Szymański, szef Trasy Turystycznej „Bunkier w Konewce:, znany miłośnik historii i fortyfikacji. Jego to staraniem władze kolejowe Zakładów Sieci i Torów Polskich Kolei Państwowych zgodziły się przekazać eksponaty. Dwa zostały przekazane Skansenowi Kolejnictwa w Skierniewicach, dwa otrzymał Bunkier w Konewce i jeden już od piątku można oglądać w tomaszowskim Skansenie Rzeki Pilicy. 
Schron został przewieziony z Łodzi w piątek. Ważący ponad sześć ton schron został ustawiony w Skansenie dzięki pomocy właściciela Firmy Usług Dźwigowych, F. Żyłki, który od początku istnienia Skansenu udziela bezpłatnie pomocy w pracach dźwigowych.






































