Dawniej każda prawdziwa gospodyni wiejska piekła chleb. W duży piec do pieczenia obowiązkowo musiała być wyposażona kuchnia każdej pani domu. Piec służył głównie do pieczenia chleba, ale suszono na nim także owoce, a na tak zwanym zapiecku urządzone było miejsce do spania.
Dzisiaj, kiedy w każdym sklepie można kupić w zależności o upodobania kilka rodzajów chleba: ze słonecznikiem, dynią, makiem, okrągły, długi, pszenny, żytni, razowy, nie jest popularne własnoręczne wypiekanie chleba. Rzadkością też stało się posiadanie prawdziwego pieca chlebowego.
Taki piec znajduje się we wsi Brzustów, w „Zagrodzie Artystycznej” Ewy Nagórskiej, i tam w ubiegłym tygodniu odbyło się pierwsze rozpalenie i pierwszy wypiek chleba tradycyjną, staropolską metodą. Wśród gości, którzy mieli możliwość własnoręcznie uformować ciasto, wsunąć specjalną łopatą ciasto do pieca czy wyjąć gotowe bochenki byli: Wójt Gminy Inowłódz – Zenon Chojnacki, Radny Rady Miasta – Jacek Kowalewski i Prezes Stowarzyszenia „Dolina Pilicy” – Bronisław Helman.
Cztery gorące, z chrupiącą skórką bochny chleba wyjęte zostały z pieca.
W Powiecie Tomaszowskim każda z gmin organizuje imprezę, która ma na celu zachowanie pamięci o polskich tradycjach ludowych. W Gminie Inowłódz jest to Powiatowe Święto Ziemniaka. Czyżby tym wypiekiem chleba został zapoczątkowany nowy konkurs, tematycznie związany z kultywowaniem polskiej, wiejskiej tradycji – „Święto chleba”?






































