Para prezydencka nie żyje - oznajmił rzecznik MSZ Piotr Paszkowski Samolot z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie rozbił się, podchodząc do lądowania na lotnisku w Smoleńsku. Nikt nie przeżył.
96 osób zginęło w katastrofie polskiego samolotu prezydenckiego Tu-154 w Smoleńsku - poinformowała rzecznik rosyjskiego Ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych Irina Andrianowa. Według rosyjskiej prokuratury polski samolot rozbił się w warunkach gęstej mgły. 
Ekipy ratownicze ugasiły płonącego prezydenckiego Tupolewa, próbują wydobywać pasażerów - powiedział rzecznik MSZ Piotr Paszkowski. Na lotnisku panuje chaos. - Przy podchodzeniu do lądowania samolot najprawdopodobniej zahaczył o drzewo -powiedział Paszkowski. Paszkowski.
Katastrofa wydarzyła się o 10.56 czasu moskiewskiego (8.56 czasu polskiego) dwa kilometry od Smoleńska, przed lotniskiem wojskowym w miejscowości Pieczersk. Samolot prezydencki Tu-154 rozbił się w czasie czwartego podejścia do lądowania. Według telewizji Wiesti-24, wcześniej pilotowi proponowano lądowanie na lotniskach zastępczych - w Mińsku lub Moskwie.
Premier Donald Tusk jest w drodze z Gdańska do Warszawy - poinformował szef Centrum Informacyjnego Rządu. Premier płakał, gdy się dowiedział o katastrofie prezydenckiego samolotu - powiedział w sobotę w Radiu Zet szef MSZ Radosław Sikorski. - Było moim strasznym, smutnym obowiązkiem poinformowanie o tym premiera, marszałka Sejmu i Jarosława Kaczyńskiego - powiedział Sikorski.
Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew powołał specjalną komisję do zbadania przyczyn katastrofy polskiego samolotu. Będzie jej przewodniczył premier Rosji Władimir Putin. Prezydent Rosji wysłał także na miejsce wypadku ministra do spraw nadzwyczajnych Siergieja Szojgu.
Według programu Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, na liście pasażerów prezydenckiego samolotu TU-154 mieli znajdować się: prezydent Lech Kaczyński i Maria Kaczyńska, a także: ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, Jerzy Szmajdziński, Władysław Stasiak, Aleksander Szczygło, Paweł Wypych, Mariusz Handzlik, Andrzej Kremer, szef sztabu generalnego WP gen. Franciszek Gągor, Andrzej Przewoźnik, Grzeogrz Dolniak, Przemysław Gosiewski, Zbigniew Wassermann, Janusz Kochanowski, Sławomir Skrzypek, Janusz Kurtyka bp Tadeusz Płoski
Śmierć Lecha Kaczyńskiego w katastrofie lotniczej zmienia w fundamentalny sposób krajobraz polskiej sceny politycznej. Pełniącym obowiązki prezydenta został Bronisław Komorowski, a najpóźniej 20 czerwca pójdziemy na przyspieszone wybory.
Zgodnie z art. 131 p. 2 w przypadku śmierci prezydenta RP jego obowiązki przejmuje do czasu wyboru nowej głowy państwa marszałek Sejmu. Z kolei zgodnie z art. 128 p. 2 konstytucji RP w razie opróżnienia urzędu prezydenta Rzeczypospolitej marszałek Sejmu w przeciągu 14 dni zarządza nowe wybory. Głosowanie odbędzie się w dzień wolny od pracy w przeciągu 60 dni od daty rozpisania wyborów. Ostatnim takim dniem będzie więc niedziela 20 czerwca.
Katastrofa prezydenckiego Tu-134 stawia również dwie partie przed koniecznością wyznaczenia nowych kandydatów w zbliżających się wyborach. Mimo, że Lech Kaczyński nie zdążył ogłosić decyzji o reelekcji, został już wskazany przez Prawo i Sprawiedliwość jako najlepszy kandydat tego ugrupowania. Na pokładzie samolotu znajdował się też Jerzy Szmajdziński, kandydat SLD.
Informacje ze strony:






































