Z a p r o s z e n i e
„Turystyka to nasza wspólna sprawa”
- razem wytyczamy szlaki i trasy rowerowe
Szanowni posiadacze rowerów!
Zapraszam wszystkich chętnych, znających nasze tereny, posiadających rowery oraz mających „żyłkę” tworzenia, na spotkanie do Galerii Arkady w Tomaszowie Mazowieckim w dniu
31 lipca 2009 roku godz. 17.00 (piątek)
Cel spotkania w tytule anonsu.
Zaproszenie dotyczy fanów jazdy rowerem z terenu całego powiatu tomaszowskiego (goście z innych terenów też mile widziani). Trasy i szlaki rowerowe powinny być tworzone i udostępniane na wszystkich terenach „ziemi tomaszowskiej”, bo cały nasz teren jest warty zwiedzania. Rowerem najlepiej: wolno, ekologicznie i zdrowo!
Czy to Będków czy Budziszewice,
czy Żelechlinek i Czerniewice,
Ujazd, Rzeczyca i Rokiciny,
Wszystkie są fajne z jednej przyczyny.
Są tomaszowskie, polskie, rodzinne
I nade wszystko atrakcyjne.
Rower w Lubochni czy Inowłodzu,
Jest pożyteczny z tego powodu,
Że z Tomaszowa może dojechać
Dziecko, emeryt i … i nie musi czekać.
Do odwiedzenia Galerii Arkady w dniu 31 lipca zapraszam również rowerzystów z MASY KRYTYCZNEJ. Zaznaczmy swoją obecność wytyczając tematyczne szlaki rowerowe dla „konsumentów” czynnego wypoczynku.
30 osób, które pierwsze pojawią się w Galerii Arkady i wpiszą się na listę obecności (wpiszą również swój e-mail) otrzymają mapy turystyczne naszych terenów oraz informatory turystyczne. Szczegóły na miejscu.
Serdecznie zapraszam
Jacek Kowalewski
Członek Zarządu Powiatu Tomaszowskiego
Jestem zadowolony, że mieszkam w dolinie Pilicy
na ZIEMI TOMASZOWSKIEJ
w centrum Polski
Trzy miesiące temu byłem na północno-wschodnich rubieżach Polski, na terenie Pojezierza Suwalskiego. Tylko trzy dni. Odświeżyłem swoją pamięć, bo byłem tam bardzo dawno temu. Wspaniałe tereny: jeziora, lasy, rzeka Czarna Hańcza (dawno temu byłem na spływie kajakowym i na pieszym obozie wędrownym), Wigierski Park Narodowy z jeziorem Wigry. Byłem tam przed sezonem turystycznym.
Cisza, spokój, bardzo mało ludzi. Wszystko jak na zwolnionym filmie. Bo życie przed i po sezonie turystycznym tak się tam toczy. Krajobrazy przepiękne, powietrze czyste ale…z Tomaszowa do Suwałk jest prawie 500 km.
Dwa tygodnie temu wróciłem z Dziwnówka. Byłem tam trzy tygodnie. Stamtąd do Międzyzdrojów 36 km. Do Szczecina 110 km. Katedra w Kamieniu Pomorskim tylko 7 km (koncerty organowe w wakacje). Morze, plaża, bardzo dużo ludzi (pełnia sezonu wczasowego). Sezonowe sklepiki pełne plastikowej tandety. Okres w którym byłem, to okres bardzo dużych opadów deszczu na terenie całej Polski. W województwie zachodnio- pomorskim akurat nie padało. Miałem szczęście.
Teren płaski, zalesiony. Jeden ciąg pieszo-rowerowy na kiepskim chodniku wybudowanym w okresie III Rzeszy ( tak powiedział mi stały mieszkaniec tamtej okolicy). Jeden kiepski szlak rowerowy w pasie leśnym równoległym do morza. Rozjeżdżony przez traktory, bardzo mokry. Teren dla leniwych wczasowiczów. Gdy świeci słońce to cykl dzienny wygląda następująco: śniadanie – plaża – obiad – plaża – kolacja – spacery nad morzem – piwo (może coś mocniejszego) i spać. Następnego dnia cykl się powtarza. Nie będę pisał o scenariuszu dziennym przy braku słońca. Każdy może sobie to wyobrazić. Dodam, że z Tomaszowa jest tam prawie 600 km.
Tereny jezior są bardzo atrakcyjne, tereny nadmorskie z plażami i słońcem też. Ale cóż, tylko po dwa tygodnie. Rozmawiałem z mieszkańcami jednych i drugich terenów. Wszyscy czekają tam na wakacje. Bo wtedy coś się dzieje. Mogą zarabiać większe pieniądze, bo „stonka” zlatuje się z całej Polski (tak mówią „tubylcy”). A pozostała część roku to nuda.
Rok ma 365 dni albo 52 tygodnie lub 12 miesięcy. Żyjemy w terenach w których się urodziliśmy, albo wybraliśmy jako miejsce swojego stałego pobytu.
Ja wybrałem Tomaszów i dolinę Pilicy. I przez 11 miesięcy lub 48 tygodni albo 335 dni, tu mieszkam, pracuję i żyję, wyjeżdżam tylko na urlop. Ale nie muszę na niego czekać z utęsknieniem i nie nudzę się. Bo mogę po pracy wsiąść na rower i pojechać do lasu, nad Zalew Sulejowski, do Spały i na basen. Tras i szlaków rowerowych jest już dużo, ale będzie jeszcze więcej. Pracujmy nad tym. Mogę odwiedzić również Skansen Rzeki Pilicy i kościół św. Idziego w Inowłodzu. Mogę pojechać do łódzkiego lub warszawskiego teatru, bo wszędzie jest niedaleko. Na spływy kajakowe Pilicą zjeżdżają ludzie z całej Polski. Ja mam to na miejscu. I może doczekam się jeszcze aquaparku i galerii „Mazowia” w Tomaszowie.
I dlatego jestem zadowolony, że mieszkam w centrum Polski, na ziemi tomaszowskiej w dolinie Pilicy. I niech mi zazdrości cała Polska. Nie tylko mi, ale wszystkim mieszkańcom ziemi tomaszowskiej.
Jacek Kowalewski
Członek Zarządu Powiatu
Tomaszowskiego (Mazowieckiego)






































